Tekst modlitwy Aniele Boży Stróżu Mój. Aniele Boży Stróżu mój, Ty zawsze przy mnie stój. Rano, wieczór, we dnie, w nocy, bądź mi zawsze do pomocy. Broń mnie od wszystkiego złego i doprowadź do Żywota wiecznego. Amen. mnie stój. do żywota wiecznego. Amen. Tekst modlitwy Aniele Boży — wieczorna modlitwa do Anioła Stróża.
Powiedz mi aniele, kiedy krzyczeć mam? Miłość to tylko jedno słowo, ale ma wiele różnych definicji, proszę kochanie, powiedz mi,
Rozmowa z mamą. [ 56] Rozmowa z mamą. Gwiazdki srebrnemi skrami migocą: Niech tylko nigdy, jak źli wędrowce, Niech serce swoje bliźnim otworzy, Niech zeń przybytek uczyni Boży, A droga jego pójdzie najprościej, Z padołu ziemi, do gwiazd jasności. [ 57]
Aniele Boży (Modlitwa do Anioła Stróża) Aniele Boży, stróżu mój, Ty zawsze przy mnie stój. Rano, wieczór, we dnie, w nocy Bądź mi zawsze ku pomocy, Strzeż duszy, ciała mego, zaprowadź mnie do żywota wiecznego. Amen. Modlitwy dla dzieci Modlitwa 1 Do Ciebie, Boże, rączki podnoszę, o zdrowie dla moich najbliższych proszę
Powiedz mi dlaczego nie mogę się wyrwać z transu Powiedz mi, powiedz mi, powiedz mi, powiedz Powiedz mi dlaczego nie mam siły żeby wstać już Powiedz co da pieniądz jeśli nie będzie już nas tu Powiedz mi dlaczego nie mogę się wyrwać z transu Powiedz mi, powiedz mi, powiedz mi, powiedz Halo czy ktoś tam jest niech ktoś mi odpowie
"Aniele śmierci, proszę, powiedz mi, czemu w stosunku do nas jesteś obojętny, najlepsze są dla Ciebie młode ofiary,"
. Tekst piosenki: [Woro] Aniele śmierci, zadam ci pytanie. Wiem, nie jestem godzien, lecz odpowiedz mi na nie. Jak tam jest, gdzie dusze zabierasz? Czy bliscy czekają? Czy ktoś nas wspiera? Czy zmarli widzą nasz trud życia? Czy wiedzą, ile drogi do przebycia? Kiedy się spotkamy? Kiedy przywitamy z ludźmi których nie ma już z nami? Nie ma granic, które chcę przekroczyć. Aniele, nie patrz mi tylko w oczy. Powiedz, którymi ścieżkami śmierć kroczy. Pozwól bym miał po prostu głos proroczy. Kiedy staniemy ze sobą twarzą w twarz i odpowiesz na pytanie, ze me życie znasz. Bo taki jest mój staż jako człowieka. Jedno wiem, że śmierć na nas czeka. Wtedy spytasz, jakim człowiekiem byłem, co zrobiłem, odkąd się urodziłem. Chciałbym by tych slow było mnóstwo, ze me życie to nie było głupstwo. Byle nie szybko poznałbym odpowiedź. Aniele śmierci, to była moja spowiedź. Amen! [Dembuś] Pamiętasz może chłopaka młodego? Andrzej miał na imię, życia nie miał dość długiego. Już nie spotkamy więcej jego. Ten jeden wypad z kolegami zakończony nie tak, jak się tego spodziewali. Został sam w namiocie. Chciał nudę jakoś zabić. W końcu do tej wody wszedł. Ona musiała go tam zwabić. Niestety z niej nie wyszedł. Koniec był właśnie taki, właśnie taki, właśnie taki. Już minął drugi rok od tego wydarzenia, lecz się ciągle nic nie zmienia, bo my dalej pamiętamy. Cierpienia jego mamy, to jak ubolewała. Wiadomość o syna śmierci do niej nie docierała. Nie mogła w to uwierzyć. Cały czas płakała i rozmyślała, czemu tak się stało, czemu te jezioro syna jej zabrało. Te szukanie odpowiedzi spokoju nie dawało. W końcu się z tym pogodziła i się pomodliła do naszej Matki Bożej, aby go chroniła. Nie spotkamy również Krzyśka. Oddajmy hołd za niego. Od miesiąca kłótnie z żoną. Nie wytrzymał dłużej tego. W końcu pętla na szyje i ziomek nasz nie żyje. Pamięć o nim w sercu mym nie zginie. Byłem na pogrzebie. Widziałem kupę łez. Nie mogli wciąż uwierzyć, że to życia jego kres. Był pracowity, bardzo dobry chłopak. Z nim wesoło zawsze było, lecz to w tak straszny sposób wszystko się skończyło. A on osierocił swoje córy. Teraz patrzy na nie z góry. A myślał że ta miłość zburzy wszystkie mury. Agnieszko, siostro ma kochana, przeze mnie nie poznana. Mimo tego faktu, na zawsze pamiętana. Wyszła dusza z malutkiego ciała. Powiedz mi gdzie jesteś, jak ci jest tam w niebie. Chciałbym tak bardzo stać przez chwilę obok ciebie. Marzenia się spełniają. Lecz czemu chwile tak szybko mijają? Mijają również kolejne lata. A ja wciąż dziękuję, że podołałaś poczuć smak naszego świata. Bólu jego nie poznałaś i może temu dzięki, chwilę po urodzeniu zamknięto ci powieki. Bóg zabrał cię do siebie. Obyś żyła tam na wieki. [Król] To jest ballada o śmierci, więc podchodzę do tematu. Nadal pisze o sobie. Moje życie - temat rapu. Ciągle pytania, dlaczego śmierć to robi. Zabiera nam najbliższych i odbiera życie młodym. Mam jedno na głowie. Chodzi mi o Mikołaja. To, co się tam wydarzyło wie tylko moja mama. Mam dwóch młodych braci, których kocham całym sercem i jedną siostrę, którą kocham razem ponad więcej. Miałbym jeszcze jednego, tylko śmierć mi go zabrała. Nie otworzył nawet oczu, matka już go pochowała. Cała rodzina w żałobie. Bez wyjątku załamana. Nie zdążyła go przytulić, a i tak go pożegnała. Teraz ciągle cierpi. Dobrze wie, że nie jest sama. To jest ballada o śmierci, o mych bliskich nagrywana. I wiec kochana mamo, że nie będziesz samotna. Postać Króla DPW to postać łagodna. To postać niezwrotna. Często też nie stworna. Gdy trzeba KRL, to postać potworna. I wiec kochana mamo, że ty też jesteś mym Bogiem. Dla twoich wrogów KRL wiecznym wrogiem. Wiem, że każdy z was chce żyć tutaj jak najwięcej. Ja idę w życie dalej. Wraz z kolejnym wersem. [RDK] Ten pierwszy chłopaczyna - 23 lata. Wypadek na motorze. Zostawił brata, zostawił żonę, dzieci, no matkę, czyli rodzinę. No, kto by pomyślał, że tak szybko zginie. Czas płynie, a dzieci wciąż wołają "tata". Wciąż płaczą, nie wiedzą czemu nie wraca. No, że taka praca. No ile można tak tłumaczyć? Że ten grób jest ich ojca, w końcu muszą zobaczyć. Tylko, że te dzieci niczemu nie są winne. Michał odszedł, już go nie ma, a tragedię tą przemilczę. I wciąż liczę na tylko jedną rzecz Boże. Że wychować te dzieciaki, jego kobiecie pomożesz. A ten drugi. Więc miłość nie jest święta. Zdradzony przez najbliższą, na jego szyi pętla. Powiesił się chłopak, bo tak kochał ją nad życie. Ona miała go w dupie. Lubiła podwójne współżycie. Odszedł czemu? Dlatego, że miał dobre serce, że chciał w końcu się zakochać, jak w tej wymarzonej scence. Ja powiem, dlaczego ten chłopak dzisiaj nie żyje. Bo chciał kochać, był zdradzony i tego nikt nie ukryje. A ten trzeci i 200 kilo żywej wagi. Dla twej uwagi odszedł 2lata temu i nie pytaj czemu. Choroba ludzi nie wybiera. Świętej pamięci Krzysia Anioł już zabiera. Był mordą ponad mordy. Latał śmiało ulicami. By uczcić twoją pamięć, Krzysiu dziś to nagrywamy. I najgorszy dzień pogrzebu dla jego ziomali. Pożegnali go łzami, obstawili grób zniczami. No i dziś przyznam, ze ten czas szybko leci. Krzysiu, światłość wiekuista niechaj do końca ci świeci. Ten czwarty, ale to nie chłopak. To było dziecko. 9 lat, umarł na raka, a to gorsze niż kalectwo. A jego matka myślami jest tam, gdzie syn. Chodzą po zielonej łące, świecie uśmiechniętych min. Gdzie nie ma problemów, bo on dzisiaj tam przebywa. A w sercu swych najbliższych on zawsze bywa. I choć wasze serca dziś nie bite życia kołkiem, to wiedz kochana matko, że twój syn jest już aniołkiem.
Tekst piosenki: Aniele śmierci zadam ci pytanie,wiem nie jestem godzien lecz odpowiedz mi na nie, jak tam jest gdzie duszę zabierasz czy bliscy czekają czy ktoś nas wspiera czy zmarli, widzą nasz trud życia czy wiedzą ile drogi do przebycia, kiedy się spotkamy, kiedy przywitamy z ludźmi których nie ma już z nami, nie ma granic, które chcą przekroczyć, aniele nie patrz mi tylko w oczy powiedz, którymi ścieżkami śmierć kroczy, pozwól bym miał po prostu głos proroczy, kiedy staniemy ze sobą twarzą w twarz, i odpowiesz na pytanie, ze me życie znasz, bo taki jest mój staż jako człowieka,jedno wiem że śmierć na nas czeka, wtedy spytasz jakim człowiekiem byłem, co zrobiłem, odkąd się urodziłem, chciałbym by tych slow było mnóstwo, ze me życie to nie było głupstwo, byle nie szybko poznałbym odpowiedz aniele śmierci to była moja spowiedź Amen! Pamiętasz może chłopaka młodego Andrzej miał na imię życia nie miał dość długiego, już nie spotkamy więcej jego ten jeden wypad z kolegami, zakończony nie tak jak się tego spodziewali, został sam w namiocie chciał nudę jakoś zabić, w końcu do tej wody wszedł ona musiała go tam zwabić, niestety z niej nie wyszedł, koniec był właśnie taki x3 Już minął drugi rok od tego wydarzenia, lecz się ciągle nic nie zmienia, bo my dalej pamiętamy, cierpienia jego mamy to jak ubolewała, wiadomość o syna śmierci do niej nie docierała, nie mogła w to uwierzyć cały czas płakała i rozmyślała czemu tak się stało, czemu te jezioro syna jej zabrało, te szukanie odpowiedzi spokoju nie dawało, w końcu się z tym pogodziła i się pomodliła do naszej matki boskiej, aby go chroniła Nie spotkamy również Krzyśka oddajmy hołd za niego od miesiąca kłótnie z żoną nie wytrzymał dłużej tego, w końcu pętla na szyje, ziomek nasz nie żyje, pamięć o nim w sercu mym nie zginie, byłem na pogrzebie widziałem kupę łez, nie mogli wciąż uwierzyć że to życia jego kres, był pracowity bardzo dobry chłopak z nim wesoło zawsze było, lecz od tak w straszny sposób wszystko się skończyło, a on osierocił swoje córy, teraz patrzy na nie z góry, a myślą ze ta miłość zburzy wszystkie mury, Agnieszko siostro ma kochana, przeze mnie nie poznana mimo tego faktu, na zawsze pamiętana, wyszła dusza z malutkiego ciała, powiedz mi gdzie jesteś jak ci jest tam w niebie, chciałbym tak bardzo stać przez chwile obok ciebie, marzenia się spełniają, lecz czemu chwile tak szybko mijają, mijają również kolejne lata a ja wciąż dziękuję,że podołałaś poczuć smak naszego świata, bólu jego nie poznałaś i może dzięki temu, po urodzeniu zamknięto ci powieki, Bóg zabrał cie do siebie obyś żyła To jest Ballada o śmierci, wiec podchodzę do tematu nadal pisze o sobie moje życie temat rapu, ciągle pytania dlaczego śmierć to robi, zabiera nam najbliższych i odbiera życie młodym, mam jedno na głowie, chodzi mi o Mikołaja, to co się tam wydarzyło wie tylko moja mama, mam dwóch młodych braci których kocham całym sercem i jedna siostrę którą kocham razem ponad więcej, miałbym jeszcze jednego tylko śmierć mi go zabrała, nie otworzył nawet oczu, matka już go pochowała, cala rodzina w żałobie, bez wyjątku załamana, nie zdążyła go przytulic, a i tak go pożegnała, teraz ciągle cierpi, dobrze wie ze nie jest sama, to jest Ballada o śmierci o mych bliskich nagrywana i wiec kochana mamo ze nie będziesz samotna, postać Króla DPW to postać łagodna, to postać niezwrotna często tez nie stworna,gdy trzeba KRL to postać potworna, i wiec kochana mamo ze ty tez jesteś mym Bogiem, dla twoich wrogów KRL wiecznym wrogiem, wiem ze każdy z was chce żyć tutaj jak najwięcej ja idę w życie dalej wraz z kolejnym wersem. Ten pierwszy chłopaczyna 23lata, wypadek na motorze, zostawił brata zostawił żonę, dzieci,no matkę czyli rodzinę, no kto by pomyślał ze tak szybko zginie, czas płynie a dzieci wciąż wołają tata, wciąż płaczą nie wiedza czemu nie wraca, no ze taka praca no ile można tak tłumaczyć, ze ten grób jest ich ojca w końcu muszą zobaczyć, tylko że te dzieci niczemu nie są winne, Michał odszedł już go nie ma a tragedię tą przemilczę i wciąż liczę na tylko jedna rzecz Boże, ze wychowasz te dzieciaki jemu kobiecie pomożesz, A ten drugi wiec miłość nie jest święta, zdradzony przez najbliższą na jego szyi pętla, powiesił się chłopak bo tak kochał ją nad życie ona miała go w dupie lubiła podwójne współżycie, odszedł czemu dlatego że miał dobre serce, ze chciał w końcu się zakochać jak w tej wymarzonej scence, ja powiem dlaczego ten chłopak dzisiaj nie żyje, bo chciał kochać był zdradzony i tego nikt nie ukryje. A ten trzeci i 200kilo żywej wagi, dla twej uwagi odszedł 2 lata temu i nie pytaj czemu, choroba ludzi nie wybiera, świętej pamięci Krzysia Anioł już zabiera, był mordą ponad mordy latał śmiało ulicami, by uczcić twoja pamięć Krzysiu dziś to nagrywamy i najgorszy dzień pogrzebu dla jego ziomali, pożegnali go łzami, obstawili grób zniczami no i dziś przyznam, że ten czas szybko leci Krzysiu światłość wieku usta niechaj do końca ci świeci, Ten czwarty, ale to nie był chłopak to było dziecko, 9 lat umarł na raka a to gorsze niż kalectwo, a jego matka myślami jest tam gdzieś z nim chodzą po zielonej łące świeci uśmiechniętych min, gdzie nie ma problemów, bo on dzisiaj tam przebywa, a w sercu swych najbliższych on zawsze bywa i choć wasze serca, dziś nie bite życia pąkiem to wiedz kochana mamo, ze twój syn jest już ANIOŁKIEM Tłumaczenie: Angel of death, I ask you a question, I know I am not worthy but did not answer me, as there is where you take a soul that loved ones are waiting if someone supports us or dead, they see our work life and know how many roads impassable, when we meet, greet the people when they are no longer with us, no limits, who want to cross, angel do not see me only in the eye tell me that death walks the paths, let me have a voice just prophetic, when we stand with each other face to face, and answer the question, with my life you know, because that's my training as a man, one I know that death awaits us, if you ask what kind of man I was, what I've done since I was born, I would like to be a lot of these words, of my life it was not stupidity, only not to have recognized the answer soon angel of death that was my confession Amen! Do you remember a young boy named Andrew had had enough of living a long, no longer meet more of this one outing with friends, ended not as they had expected, was alone in the tent would somehow kill the boredom, finally came to the water she had to lure him there, but unfortunately it did not come, the end was just so x3 Already passed the second year of this event, but nothing is ever changing, because we still remember his suffering as we have it regretted news of her son's death did not reach, could not believe it cried all the time, thinking why that happened, why the lake It took her son, the search for peace did not give answers, in the end come to terms with it and to pray for our Mother God to protect him There also will meet Chris, let us pay tribute to him for a month arguing with his wife could not stand this anymore, in the end loop on the neck, our homie is dead, memory of him in my heart will not die, I was at the funeral I saw a heap of tears, still could not believe it's end of life, was a very good hard-working boy with him was always fun, but from such a terrible way to all is over, and he his orphaned daughter, now looks at it from above, and I think this love will destroy all the walls, Agnieszka sister is loved, not understood by me, despite this fact, for all remembered, came the soul of a tiny body, tell me where you are as you are there in heaven, so I would be for a while next to you, dreams do come true, but why so fast moments pass, pass the following years and I still thank you for podołałaś taste of our world, the pain did not appreciate it and can therefore, after the birth of your closed eyelids, God took you to myself I hope you live It is a ballad about death, I approach the topic continues to write about yourself my life on rap, death still question why it does, takes us to the next and takes a young life, I have one on my head, I mean Santa, what happened there Only my mother knows, I have two young brothers who I love with all my heart and one sister that I love more than more time, I had another one but death took him to me, not even opened your eyes, my mother has buried it, whole family in mourning, without exception, devastated, she could not hold him, and and so he said goodbye, and now still suffers from the well know is not the same, This is a ballad about the death of my loved ones being recorded and so I love Mom you will not alone, the figure of King DPW is mild, the figure Non-returnable or not stworna often when you have North Korea is a terrible figure, and so I love you too, Mom you are my God, for your enemies North Korea's eternal enemy, I know every one of you wants to live here as much as possible I go into further with the next verse. The first chłopaczyna 23lata, motorcycle accident, leaving his brother left his wife and children, no mother or family, no one who would have thought with as quickly perish, time passes and the kids still call my dad, cry still do not know why not come back, well, with no such work as You can explain that this is their father's grave in the end they must see only that these children are not guilty of anything, Michael went off he goes a tragedy that is silent and still count on only one thing of God, that the upbringing of these kids help him a woman, And the other is not so sacred love, betrayed by the closest loop around his neck, the boy hanged himself because he loved her more than life she had liked him in the ass double intercourse, he went so because he had a good heart, he wanted to eventually fall in love as in the dream scene, I tell you why this guy is now dead, I wanted to love was betrayed and that no one can hide. And the third and 200kilo live weight, for your remarks went 2 years ago and do not ask why, people do not choose the disease, the late Christopher Robin Angel takes longer, it was murder murder flew boldly over the streets, to honor your memory today, Christopher Robin is a record and the worst day funeral for his homies, he bade farewell to tears, surrounded the grave candles Well, now admit that the days are gone age Krzysiu light mouth to the end you let off, The fourth, but it was not a boy it was a child, 9 years died cancer is worse than a disability, and his mother is there with thoughts go somewhere with him on the green meadow shining smiling min, where there are no problems, because he now resides there, in the heart their loved ones, it always is, and though your heart, now do not bite This bud of life dear mom know that your son is already an ANGEL
Się porobiło czeka to też nas, ziemia, coraz więcej pragnie ciała ludzkich mas, nikt nam nie powiedział, jak długo będziemy żyć, do jakich rozmiarów ciągnęła się będzie życia nić. Nikt nam nie powiedział, kiedy mamy się pożegnać, i ile mamy czekać aby znowu się pojednać, ramię w ramię nawzajem siebie wspierać, rodzimy się by żyć, żyjemy by umierać. Aniele śmierci proszę powiedz mi, czemu w stosunku do nas jesteś obojętny, najlepsze są dla ciebie młode ofiary, nigdy nic Ci nie zrobiły a traktujesz je jak psy. Zobacz! Ile miłości w każdym człowieku, nie jeden by chciał przeżyć choć pół wieku, nie jednemu od wielu lat najbliższych ziomów brak, ciężko pogodzić się z tym. Gdzieś daleko i bardzo wysoko, gdzie zwykły śmiertelnik nie stąpa tam nogą gdzie spokój, harmonia i natury zew, gdzie słychać szum drzew i ptaków śpiew, wschód słońca pada na twarz, wypełnia twą duszę,którą ciągle masz, Wydaje się Tobie że te uczucie już znasz ale, ono wcale nie jest ci znane. Chociaż było pisane i pisane też jest nam, tak że wszyscy się spotkamy, więc nie będziesz już sam. Spotkasz ludzi których tak bardzo kochałeś, choć lata nie widziałeś nadal kochać nie przestałeś. Teraz leżysz na plecach, spoglądasz na błękitne niebo, serce dotyka serca, nie ma szczęścia, nie ma pecha, nikt się nie złości, nikt nie docieka, człowiek obok człowieka z nurtem płyną jak rzeka, połączeni w jedną całość na samym szczycie góry, Mekka. ;(;(;(;( Będziemy pamiętac
Zakłady Pogrzebowe Epitafia Transport zwłok Stypy Porady Dostawcy B2B Ogłoszenia B2B Aktualności B2B Szukaj: Epitafia Epitafium jako SMS do bliskich Gdzie jest kod QR? Aby kod QR mógł się pojawić, należy uzupełnić w Epitafium datę pogrzebu oraz cmentarz. Do czego to służy? 1 dzień „Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę.” Jan Paweł II (Karol Wojtyła) Najdroższa Nel! Tak Szybko Odeszłaś Nasza Córeczko a z Tobą Nasze Marzenia ... Jesteś w Naszych Sercach Na Zawsze BARDZO CIĘ KOCHAMY! Rodzice z bratem Darusiem Z całego serca dziękujemy za pamięć i światełka dla Kornelii! Epitafium jako SMS do bliskich Gdzie jest kod QR? Aby kod QR mógł się pojawić, należy uzupełnić w Epitafium datę pogrzebu oraz cmentarz. Do czego to służy? Zapal świeczkę Mama i Tata 9 lat temu (IP: XX) Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie: Hanka T. 9 lat temu (IP: XX) ◢◤◥◣◢◤◥◣◢◤◥◣ ◢◤◥◣◢◤◥◣◢◤◥◣ żona TOMALA bliska śp. rodz. HERMANOWICZ śp. BARBARY LEWANDOWSKIEJ śp. ZUZANNY WINNICKIEJ ◥◣◢◤◥◣◢◤◥◣◢◤ ◥◣◢◤◥◣◢◤◥◣◢◤ _____) _____(( _____) ) ____(░ .___)░\ ___/░░ ___/░,░( ___░)░/ ____⑄⑄⑄ __[⑄❀♡❀⑄] __[⑄❀♡❀⑄] __[⑄❀♡❀⑄] __[⑄❀♡❀⑄] __[⑄❀♡❀⑄] __[⑄❀♡❀⑄] __[⑄❀♡❀⑄] [[[[[[[[[]]]]]]]]] ¸.•♥_NA ZAWSZE •.¸¸.•` ♥¸.•´ ¸.•´¨)_W MOIM «´¨ •.¸¸.•´¨`»♥ (¸.•`´ ♥ ``•.¸)``_SERCU Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie: Mama Bartusia Przybylskiego 9 lat temu (IP: XX) Wszystko na świecie przemija powoli, Pamięć o szczęściu i o tym co boli. Wszystko przemija tak chce przeznaczenie, I tylko jedno zostaje... Wspomnienie(*)(*)(*) Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie: Mama Katrin S 9 lat temu (IP: XX) Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie: Gdy braknie barw Marzeniom mym Jakby je zważył mrozu powiew, Bądź blisko mnie W godzinie złej, Nie pozostawiaj samej sobie. Bądź wtedy blisko mnie Na dobre i na złe Wskaż drogę, osusz łzę.. Bądź zawsze blisko mnie! Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie: Anonim 9 lat temu (IP: XX) Krótki czas życia mojego Nie uznałem świata tego. Wziął mnie Pan Bóg z tego świata, Bym w niebie używał lata. Tam kwitną róże z lilią Tam niezwiędłe wianki wiją Z Barankiem się cieszyć mają Co bez Grzechu umierają Nie płaczcie rodzice I wy tam będziecie wszyscy Śmierć kosą,jak w lecie kwiatki Ścina starych i też dziadki. ◊═══▪─═ڿڰۣڿ ☸ ڿڰۣڿ═─▪═══◊ Wszystko powstaje, trwa, by przeminąć. Ciało się rodzi, żyje, by zginąć. Myślisz, więc jesteś? Myśl nie jest stała, jest ona krótka, krucha, nietrwała. Wczoraj rzecz pewna, dziś niekoniecznie Tylko Twa Dusza, żyć będzie wiecznie ... ------------ANIOŁECZKU--------- ◊═══▪─═ڿڰۣڿ ☸ ڿڰۣڿ═─▪═══◊ PYRSAKA Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie: Krótki czas życia mojego Nie uznałem świata tego. Wziął mnie Pan Bóg z tego świata, Bym w niebie używał lata. Tam kwitną róże z lilią Tam niezwiędłe wianki wiją Z Barankiem się cieszyć mają Co bez Grzechu umierają Nie płaczcie rodzice I wy tam będziecie wszyscy Śmierć kosą,jak w lecie kwiatki Ścina starych i też dziadki. ◊═══▪─═ڿڰۣڿ ☸ ڿڰۣڿ═─▪═══◊ Wszystko powstaje, trwa, by przeminąć. Ciało się rodzi, żyje, by zginąć. Myślisz, więc jesteś? Myśl nie jest stała, jest ona krótka, krucha, nietrwała. Wczoraj rzecz pewna, dziś niekoniecznie Tylko Twa Dusza, żyć będzie wiecznie ... ------------ANIOŁECZKU--------- ◊═══▪─═ڿڰۣڿ ☸ ڿڰۣڿ═─▪═══◊ PYRSAKA Zabezpieczenie AntySPAM w trosce o jakość treści: Proszę podać wynik:* 2 dodać 1 dodać 2 = Anonim 9 lat temu (IP: XX) Łzy są oznaką tego,że nasze serce nie jest suchą pustynią, gdzie każde uczucie które tam trafia nie zostaje przykryte lub stłumione przez piach…Mam nadzieję,że udźwigniesz to co wywołało łzy na twojej twarzy. ─═══♦»❤«♦══─ Tęsknota czarna i nie ma dróg z powrotem, Rękami swymi żołędziowymi dotykasz snu wiecznego, Bóg Ci otworzył łąki niebieskie, Odpocznij sobie, a nam cierpienie zostało tylko i łzy na Twoim grobie. spoczywaj z Bogiem... KORNELIO─═══♦»❤« ****************************** PYRSAKA Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie: mama Adrianki 9 lat temu (IP: XX) Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie: Mama Katrin S 9 lat temu (IP: XX) Nelu, dla Ciebie Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie: Daruś 9 lat temu (IP: XX) Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie:
[Woro] Aniele śmierci, zadam ci pytanie. Wiem, nie jestem godzien, lecz odpowiedz mi na nie. Jak tam jest, gdzie dusze zabierasz? Czy bliscy czekają? Czy ktoś nas wspiera? Czy zmarli widzą nasz trud życia? Czy wiedzą, ile drogi do przebycia? Kiedy się spotkamy? Kiedy przywitamy z ludźmi których nie ma już z nami? Nie ma granic, które chcę przekroczyć. Aniele, nie patrz mi tylko w oczy. Powiedz, którymi ścieżkami śmierć kroczy. Pozwól bym miał po prostu głos proroczy. Kiedy staniemy ze sobą twarzą w twarz i odpowiesz na pytanie, ze me życie znasz. Bo taki jest mój staż jako człowieka. Jedno wiem, że śmierć na nas czeka. Wtedy spytasz, jakim człowiekiem byłem, co zrobiłem, odkąd się urodziłem. Chciałbym by tych slow było mnóstwo, ze me życie to nie było głupstwo. Byle nie szybko poznałbym odpowiedź. Aniele śmierci, to była moja spowiedź. Amen! [Dembuś] Pamiętasz może chłopaka młodego? Andrzej miał na imię, życia nie miał dość długiego. Już nie spotkamy więcej jego. Ten jeden wypad z kolegami zakończony nie tak, jak się tego spodziewali. Został sam w namiocie. Chciał nudę jakoś zabić. W końcu do tej wody wszedł. Ona musiała go tam zwabić. Niestety z niej nie wyszedł. Koniec był właśnie taki, właśnie taki, właśnie taki. Już minął drugi rok od tego wydarzenia, lecz się ciągle nic nie zmienia, bo my dalej pamiętamy. Cierpienia jego mamy, to jak ubolewała. Wiadomość o syna śmierci do niej nie docierała. Nie mogła w to uwierzyć. Cały czas płakała i rozmyślała, czemu tak się stało, czemu te jezioro syna jej zabrało. Te szukanie odpowiedzi spokoju nie dawało. W końcu się z tym pogodziła i się pomodliła do naszej Matki Bożej, aby go chroniła. Nie spotkamy również Krzyśka. Oddajmy hołd za niego. Od miesiąca kłótnie z żoną. Nie wytrzymał dłużej tego. W końcu pętla na szyje i ziomek nasz nie żyje. Pamięć o nim w sercu mym nie zginie. Byłem na pogrzebie. Widziałem kupę łez. Nie mogli wciąż uwierzyć, że to życia jego kres. Był pracowity, bardzo dobry chłopak. Z nim wesoło zawsze było, lecz to w tak straszny sposób wszystko się skończyło. A on osierocił swoje córy. Teraz patrzy na nie z góry. A myślał że ta miłość zburzy wszystkie mury. Agnieszko, siostro ma kochana, przeze mnie nie poznana. Mimo tego faktu, na zawsze pamiętana. Wyszła dusza z malutkiego ciała. Powiedz mi gdzie jesteś, jak ci jest tam w niebie. Chciałbym tak bardzo stać przez chwilę obok ciebie. Marzenia się spełniają. Lecz czemu chwile tak szybko mijają? Mijają również kolejne lata. A ja wciąż dziękuję, że podołałaś poczuć smak naszego świata. Bólu jego nie poznałaś i może temu dzięki, chwilę po urodzeniu zamknięto ci powieki. Bóg zabrał cię do siebie. Obyś żyła tam na wieki. [Król] To jest ballada o śmierci, więc podchodzę do tematu. Nadal pisze o sobie. Moje życie - temat rapu. Ciągle pytania, dlaczego śmierć to robi. Zabiera nam najbliższych i odbiera życie młodym. Mam jedno na głowie. Chodzi mi o Mikołaja. To, co się tam wydarzyło wie tylko moja mama. Mam dwóch młodych braci, których kocham całym sercem i jedną siostrę, którą kocham razem ponad więcej. Miałbym jeszcze jednego, tylko śmierć mi go zabrała. Nie otworzył nawet oczu, matka już go pochowała. Cała rodzina w żałobie. Bez wyjątku załamana. Nie zdążyła go przytulić, a i tak go pożegnała. Teraz ciągle cierpi. Dobrze wie, że nie jest sama. To jest ballada o śmierci, o mych bliskich nagrywana. I wiec kochana mamo, że nie będziesz samotna. Postać Króla DPW to postać łagodna. To postać niezwrotna. Często też nie stworna. Gdy trzeba KRL, to postać potworna. I wiec kochana mamo, że ty też jesteś mym Bogiem. Dla twoich wrogów KRL wiecznym wrogiem. Wiem, że każdy z was chce żyć tutaj jak najwięcej. Ja idę w życie dalej. Wraz z kolejnym wersem. [RDK] Ten pierwszy chłopaczyna - 23 lata. Wypadek na motorze. Zostawił brata, zostawił żonę, dzieci, no matkę, czyli rodzinę. No, kto by pomyślał, że tak szybko zginie. Czas płynie, a dzieci wciąż wołają "tata". Wciąż płaczą, nie wiedzą czemu nie wraca. No, że taka praca. No ile można tak tłumaczyć? Że ten grób jest ich ojca, w końcu muszą zobaczyć. Tylko, że te dzieci niczemu nie są winne. Michał odszedł, już go nie ma, a tragedię tą przemilczę. I wciąż liczę na tylko jedną rzecz Boże. Że wychować te dzieciaki, jego kobiecie pomożesz. A ten drugi. Więc miłość nie jest święta. Zdradzony przez najbliższą, na jego szyi pętla. Powiesił się chłopak, bo tak kochał ją nad życie. Ona miała go w dupie. Lubiła podwójne współżycie. Odszedł czemu? Dlatego, że miał dobre serce, że chciał w końcu się zakochać, jak w tej wymarzonej scence. Ja powiem, dlaczego ten chłopak dzisiaj nie żyje. Bo chciał kochać, był zdradzony i tego nikt nie ukryje. A ten trzeci i 200 kilo żywej wagi. Dla twej uwagi odszedł 2lata temu i nie pytaj czemu. Choroba ludzi nie wybiera. Świętej pamięci Krzysia Anioł już zabiera. Był mordą ponad mordy. Latał śmiało ulicami. By uczcić twoją pamięć, Krzysiu dziś to nagrywamy. I najgorszy dzień pogrzebu dla jego ziomali. Pożegnali go łzami, obstawili grób zniczami. No i dziś przyznam, ze ten czas szybko leci. Krzysiu, światłość wiekuista niechaj do końca ci świeci. Ten czwarty, ale to nie chłopak. To było dziecko. 9 lat, umarł na raka, a to gorsze niż kalectwo. A jego matka myślami jest tam, gdzie syn. Chodzą po zielonej łące, świecie uśmiechniętych min. Gdzie nie ma problemów, bo on dzisiaj tam przebywa. A w sercu swych najbliższych on zawsze bywa. I choć wasze serca dziś nie bite życia kołkiem, to wiedz kochana matko, że twój syn jest już aniołkiem.
aniele śmierci proszę powiedz mi tekst